środa, 22 kwietnia 2026

Kaczawa II - dzień 3 - Turzec, źródła Kaczawy, Góra Czaszek

to była zimna niedziela, póltora tgodnia temu. Wyspani, ale znowu zasmuceni, że trzeba wyjeżdżać. Dziś chcemy w końcu wejść na Górę Czaszek, widziałem ją na mapach od lat i jakoś nie było okazji. A że w dni odjazdu tak jeździmy w okolice Wojcieszowa, to czemu nie. Zimno, wieje, pochmurno... no nieciekawie. Parkujemy przy kościele w Świdniku, maleńkiej wiosce hmm gdzieś na pograniczu Gór Kaczawskich i Rudaw Janowickich. Kawałek do góry Turzec jest nieciekawy, wycinka drzew, błoto, końcwkę robmy na dziko przez gęste drzewa. Kolejny przystanek przy źródłach Kaczawy. Pani skanuje kod QR na tabliczce przy wodzie i wysłuchujemy krótkiej informacji o tym miejscu i okolicach. Świetny pomysł. Przy takim chłodzie - a dziś 1,5 tygodnia później jest dokładnie tak samo - nie chce się chodzić. Posiedzieliśmy trochę przy wodzie i dalej w drogę. Wreszcie Góra Czaszek, grok mi mówi, że nie ma jakichś powiązań z ludzkimi szczątkami, ot po prostu ktoś tak ją nazwał. Idziemy tam na dziko, ale wejście nie nastręcza kłopotów. Taka "kozia górka", jakich wiele. skracamy tu nasz marsz, nie ma co. Idziemy do auta, a tu się nagle rozpadało. Jemy obiad w Bolkowie... nie ma co komentować. Są ładniejsze miejsca w Sudetach. Wracając do domu słuchamy Bernatowicza u Rymanowskiego. Jest co słuchać, nudy nie ma. Na Masters Rory triumfuje, choć końcówkę objerzeliśmy dzień później. Tak minęła Kaczawa II. Niedzielna pogoda nie przyćmiła cudownego obrazu całego weekendu. Niezmiennie zachwycam się tą krainą.

.

Lufthansa odwołała 40tys. lotów, kolejne linie robią to samo. Gość z Australii w pracy nie doleciał, nie ma jak. Mówi mi to - przemyślcie tegoroczną ekspedycję. Ze łzami w oczach to robię. Ale uczę się doceniać to, co mam. Mam plan B i C i jeszcze D, czyli 100% w Polsce i to nawet momentami bez auta. I najfajniejsze - ten plan D jest naprawdę ekscytujący, choć wiadomo... poleciałbym daleko... Nie mam na to wpływu, trzeba poczekać. Plany kwietniowe ładnie się układają. Majówka... trzymam kciuki, będzie wyborna, niech tylko pogoda dopisze.

kaczawskie 01 kaczawskie 02 kaczawskie 03 kaczawskie 04 kaczawskie 05 kaczawskie 06 kaczawskie 07 kaczawskie 08 kaczawskie 09 kaczawskie 10 kaczawskie 11 kaczawskie 12 kaczawskie 13
niedziela, 19 kwietnia 2026

Kaczawa II - dzień 2 - Pławna - Skalnik

rano szybkie śniadanie i jakieś 40 minut podjazdu do Lubomierza. Dzisiejszą trasę wypatrzyliśmy rok temu na rowerze, jak zawitaliśmy w te strony. Jednak gps nas tak poprowadził w drodze do Lubomierza, że wjechaliśmy do Pławnej, w której mieliśmy mieć półmetek. Skoro tak, to zacznijmy tutaj. Sama miejscowość wydaje mi się kiczowata, ale pozory mylą. To kapitalny przykład, kiedy wystarczy zrobić "dwa kroki" w górę, wyjść ponad wioskę, by zobaczyć zupełnie inny świat. Za kościołem św. Tekli właśnie się on zaczyna. Kończą się zabudowania, zaczynają łąki i pola. Co za miejsce... Nie przesadzą, jak powiem, że to najładniejsza trasa na Kaczawie jak do tej pory, a jeździmy tu od wielu lat. Wszystko kwitnie, słońce przygrzewa, a my zapominamy o zmęczeniu. Ciekawym miejsca są ogromne polany wokół Pałacu Nagórze. Przeogromny teren. Tam robimy przerwę, oczywiście zasypiam na krótki moment. Z dala widać odnawiający się hmm pałacyk myśliwski, tak bym to nazwał. Dookoła nic, tylko łąki, pola, lasy. Tutaj mijamy pierwsze 4 osoby, jedyna na całej trasie. Uznaliśmy, że idziemy na malutki niepozorny szczycik Skalnik i wracamy inną drogą do auta. Jak to zwykle bywa jedna trasa generuje pomysły na kolejne. Spoglądam na wschód na obszar między Mielęcice a Golejów, tam pójdziemy w przyszłym roku. Mnóstwo zdjęć, makro 105mm zamontowane, ani jednej przylaszczki. To, co przez lata było symbole tego miejsca, w tym roku praktycznie niewidoczne. Marcowa deszczowa i zimna pogoda, która uniemożliwiła nam przyjazd spowodowała, że zobaczyliśmy w tym sezonie jedną sztukę, pod Ostrzycą, którą Pani znalazła. Obiad jemy w Lubomierzu na rynku. Wieczór podobny do tego wczorajszego, golf, kawałek książki i głęboki sen. Strasznie ten dzień mi zleciał, jak obudziłem się następnego dnia, nie mogłem się nadziwić, jak to szybko płynie.

Etykiety

Adršpach (1) Albania (39) Alpy (10) Amsterdam (2) Andora (4) Australia (82) Austria (18) B&W Photo (137) Babia Góra (4) Bałtyk (1) Barcelona (22) Beskid Makowski (1) Beskid Mały (5) Beskid Niski (29) Beskid Sądecki (3) Beskid Śląski (16) Beskid Śląsko-Morawski (21) Beskid Wyspowy (4) Beskid Żywiecki (101) Będzin (1) Białoruś (4) Biebrza (10) Bielsko Biała (24) Bieszczady (28) Bory Stobrawskie (5) Bory Tucholskie (10) Boże Narodzenie (26) Bratysława (1) Broumowskie Ściany (2) Bryan Adams (3) Brzeźno (2) Bytom (5) Chorwacja (8) Chorzów (3) Chudów (1) Cieszyn (13) Czechy (76) Częstochowa (5) Dolina Baryczy (7) Dolinki Krakowskie (1) Dolomity (11) dżungla (10) fotografia (5) Francja (27) Gdańsk (8) Gdynia (1) Gliwice (7) Goczałkowice (4) golf (2) Gorce (1) Góra Św. Anny (6) Góry Bardzkie (3) Góry Bialskie (4) Góry Bystrzyckie (8) Góry Choczańskie (4) Góry Izerskie (42) Góry Kaczawskie (5) Góry Kamienne (1) Góry Ołowiane (1) Góry Orlickie (2) Góry Sanocko-Turczańskie (1) Góry Słonne (4) Góry Sowie (9) Góry Stołowe (6) Góry Strażowskie (2) Góry Sudawskie (1) Góry Świętokrzyskie (2) Góry Wałbrzyskie (1) Góry Wsetyńskie (1) Góry Złote (9) GR 20 (10) Hiszpania (36) Holandia (2) Indonezja (36) Istebna (2) Jeseniki (11) Jura Krakowsko-częstochowska (9) kajaki (5) Karkonosze (3) Kaszuby (7) Katowice (16) kawa (1) Kędzierzyn Koźle (1) Klimkówka (1) Kłodzko (1) Kobiór (8) Korona Gór Polski (1) koronawirus (10) Korsyka (13) Kraków (12) Kruger (3) Kudowa Zdrój (1) Kuraszki (3) Lądek Zdrój (3) Legnica (1) Leśne portrety (2) Liswarta (3) Litwa (1) Lourdes (1) Lubiąż (1) Lublin (1) Luciańska Fatra (7) Łańcut (1) Łężczok (1) Łódzkie (7) Magura Spiska (2) makro (44) Mała Fatra (19) Mała Panew (1) Małe Karpaty (2) Masyw Śnieżnika (7) Mikołów (2) Morawy (17) Moszna (1) namiot (3) Narew (1) nba (1) Niemcy (5) Nikiszowiec (4) Nowa Zelandia (108) Nysa (1) Odra (1) Ojców (1) Opolskie (32) Osówka (1) Ostrawa (3) OverlandTrack (8) Paczków (1) Pasmo Jałowieckie (2) Pazurek (1) Piłka Nożna (1) Pireneje (27) Podlasie (47) podróże (6) Pogórze Izerskie (14) Pogórze Kaczawskie (86) Pogórze Przemyskie (1) pokora (1) Praga (23) Promnice (1) Przedgórze Sudeckie (3) Przemyśl (1) Pszczyna (11) Pustynie (1) Puszcza Augustowska (9) Puszcza Białowieska (14) Puszcza Kampinoska (1) Puszcza Knyszyńska (9) Puszcza Niepołomicka (3) Puszcza Solska (1) Puszcze Polski (28) Racibórz (2) rower (165) Roztocze (9) różne (164) RPA (68) Ruda Śląska (3) Rudawy Janowickie (5) Rudy Raciborskie (35) Rwanda (18) Rybna (1) Rybnik (3) Rzeszów (2) safari (2) Sierra de Loarre (1) Singapur (3) Słowacja (59) Słowacki Raj (2) Sopot (2) street (123) Strzelce Opolskie (1) Suazi (4) Sudety (23) Sudety Wschodnie (11) Sumatra (35) Suwalszczyzna (2) Szałsza (1) Szklarska Poręba (1) Szlak Orlich Gniazd (2) Szlak Wygasłych Wulkanów (1) Śląsk (40) Świętokrzyskie (7) Tarnowice (1) Tarnowskie Góry (8) Tasmania (81) Tatry (38) Tatry Bielskie (1) Tatry Niżne (12) Tatry Zachodnie (25) Toruń (2) Toszek (4) Trójka (1) Turawa (1) Turcja (2) Tychy (1) UFO (2) Uganda (32) Ukraina (7) USA (29) Ustroń (1) Warszawa (8) Wenecja Opolska (3) Wiedeń (1) Wieliczka (1) Wielka Fatra (21) Wielkanoc (1) Wielkopolska (1) Wigry (2) Włochy (13) Włocławek (2) Wrocław (7) WTR (4) wwe (5) WWE Smackdown World Tour 2011 (4) Zabrze (3) Ząbkowice Śląskie (1) Zborowskie (3) Złote Hory (1) Złoty Stok (1) zmiana (5) Żelazny Szlak Rowerowy (1) Żywiec (4)

Archiwum bloga