środa, 22 lipca 2026

WWWR - dzień 4 - Poznań

wtorek 14.07

siedziałem do 0.30, by kupić bilety na pociąg w ciekawe miejsce. Pospaliśmy, śniadanie i w drogę. Czas poznać Poznań. No i jak? dojazd drogą R9. Luboń? o nie... nigdy. Tam wciąż obok nowych domów od deweloperów jeżdżą po piasku, brakło komuś na asfalt. Dalej, hmm dobrze, że jest droga rowerowa, ruch, hałas, korki... w 30 minut miałem tyle harmidru, jakiego nie miałem przez ostatnie 3 dni. No ale to jest duże miasto. Najpierw, wiadomo, upatrzona kawiarnia, a później... miejskie rowerowe wolne szlajanko. Tak będzie wyglądała emerytura, niech tak się stanie. Niespiesznie... kontempluję miejsca, które zwiedzamy. Rynek i okolice, bardzo ładne. Koziołki? dajcie spokój, niby pół Polskie tam się zleciało, by to obejrzeć. Ludzie tak zapatrzeni, że nie widzą, że im robię zdjęcia. Ale trzeba przyznać, że ładnie tam i już wylądowało to na planie zimowym. Warto. Jeździmy dalej uliczkami, dojechaliśmy do Ostrowa Szumskiego, ta sama nazwa co we Wrocławiu. Piękna katedra, nie mamy czasu, żeby zwiedzić, ale to zrobimy. Później Malta, objechaliśmy całość. Oj do Minnesoty temu daleko, trawa niezadbana, co chwila zakazy - a to pieszych, a to rowerów, nie tak to powinno wyglądać. Żar leje się z nieba. Obiad na Ostrowie... ta kaczka była nieziemska, jak wczorajsze dęby. Sporo remontów, to fajnie, miasto się zmienia. No i dworzec... a niech mnie, takiego czegoś nie widziałem chyba w życiu. Tak zakręconej architektury i takiego dziadostwa to nie ma chyba w Polsce. Jeśli Warszawa Centralna jest dla kogoś przerażająca, to zapraszam do Poznania na tę przestrzeń między peronem 5 a 10. Takie miasto, taka Starówka, a dworzec... z głębokiego PRLu. Wstyd. No dobra, ale to tylko fragmenty z 4 dni przecudownej wycieczki. Na papierze wyglądało to hmm słabo, Wrocław - Poznań, jakieś pola, jakieś wioski, łee... ale spojrzałem na to z innej strony, mimo zmęczenia włączyłem ciekawość świata i wszystko zaczęło inaczej wyglądać. Ten spokój, ta cisza, ta przyroda, ten czas, ludzie nawet byli bardzo mili, aż mi się nie chciało wierzyć. Do powtórzenia? pewnie tak, może nie idealnie w 4 dni, ale dęby, Warta, Poznań - koniecznie. Cudne znowu 4 dni, piękna wyprawa.

wwwr d4 01 wwwr d4 02 wwwr d4 03 wwwr d4 04 wwwr d4 05 wwwr d4 06 wwwr d4 07 wwwr d4 08 wwwr d4 09 wwwr d4 10 wwwr d4 11 wwwr d4 12 wwwr d4 13 wwwr d4 14 wwwr d4 15 wwwr d4 16 wwwr d4 17 wwwr d4 18 wwwr d4 19 wwwr d4 20 wwwr d4 21

WWWR - dzień 3 - dęby Rogalińskie, Wielkopolski Park Narodowy

poniedziałek 13.07

Co ja mam dziś napisać? Crème de la crème… numer 1 w tym roku. Noc minęła dobrze, prawie 10 godzin. Dom należy do pani z telewizji, nie znam, nie poznałem, ale gotuje w TVN. Śniadanie zrobiła nam bardzo dobre, później jeszcze zagadaliśmy się, opowiadała o okolicy, dworku, życiu tutaj na wielkopolskiej prowincji. 10-ta godzina, pochmurno, trochę zimno, ruszyliśmy. Aby uniknąć niebezpieczeństw na drodze ruszyliśmy do Śremia przez pola. Ładne to miasteczko, poukładane, czyste. Ale stamtąd zaczyna się przygoda i to jaka! Celem są dęby rogalińskie. Najpierw jednak łąki i pola… dużo już widziałem na świecie, ale to mnie zachwyciło… starorzecza, rozlewisko Warty, skoszone łąki, czaple, a my w upale po piaskach przed siebie. Niebywale. Od Zbrudzewa na północ. Poezja. Cóż tu pisać? Kręcić, fotografować, zachwycać się przyrodą. Totalna cisza, którą zakłócają odgłosy odrzutowców. Nie przeszkadza mi to jednak. Czy dęby nas zdołają zachwycić? W Rogalinie wjeżdżamy na lodziarnię, pani mówi, że by zjadła, to to jemy. Ale jakie lody! Jak te łąki i pola, wyborne. Obok w sklepie uzupełniamy płyny. Na całej trasie żadnego kolarza turysty, nic! Podjeżdżamy na łąki, ale stamtąd trudno będzie się dostać do dębów, więc kierujemy się na pałac. Pałac gigant, ogromny! Wjeżdżamy na jego teren. Chciałoby się tu zostać dłużej, ale sporo mamy do przejechania. Znowu, nikogo! Środek wakacji, nie ma turystów. Za pałacem remontowana jest droga, nie zjechaliśmy na rozlewiska tam, gdzie chcieliśmy. Ale nic to, zjeżdżamy za remontem. Zjeżdża się piaszczystą drogą, w połowie już pomnik przyrody, pierwszy… a później… inna planeta. Dąb przy dębie, jeden zniszczony, inny zdrowy, jeden obok drugiego, łąki, ptaki i my. Nikogo innego. Miejsce niezwykłe. Dowiedziałem się o nim przez przypadek, gdy YouTube podpowiedział mi filmik o iluś tam miejscach w Polsce. Zapisałem, pojechałem, jesteśmy zachwyceni. Mam tylko 28mm, ale każdy obiektyw sobie tu poradzi, najlepiej jakieś telefoto, ale nie wolno mi narzekać. Giganty na łąkach… to trzeba zobaczyć, tu trzeba wracać, nie wrócić, wracać! Aż mi się zachciało czytać o historii wielkopolski, bardzo bogaty teren pod wieloma względami, ale czuję, że tu bije serce Polski. Jakoś tak to czuję, może było w szkole, ale historii jakoś nie lubiłem. Czuć to. 

Trasa rowerowa Wybickiego, siedliska orła bielika, pałace, dwory, pola, łąki, jedynie minerałów brak. Ale od tego są Sudety. Co za teren, co za miejsce… polubiłem od razu. Jeździmy po tych łąkach, fotografuje, zachwycam się, a w głowie już projektuje jak to może wyglądać za rok… A jak napiszę, że jeszcze dziś zobaczymy kolejne piękno? Czy to możliwe, że w jeden dzień tyle dobrego? Obiad zjedliśmy w Mosinie, dramatycznie słaby, jest 17-ta, co robimy? Mieszkanie mamy w Luboniu. Wybór padł na trasę rowerową wzdłuż Warty, ale jeszcze w Wielkopolskim Parku Narodowym… Szach mat. Jak to opisać? Nie mam aż tak poetyckiego języka, nie mam weny, bo mam 250km w nogach. Z prawej strony wije się Warta, z lewej potężne sosny i cudowny zapach lasu i żywicy. Jadać towarzyszy nam miły odgłos ugniatać szyszek, których nie sposób ominąć. Czasami trafi się wariat mknący na rowerze, który nawet nie potrafi powiedzieć uwaga albo przepraszam. Cudowne miejsce. Chce się co chwila zatrzymać, objąć drzewo - tak tak, ja autentycznie obejmuję i przytulam stare drzewa, tak mam k jestem całkiem zdrów. Ale nie ma na tyle czasu, tyle jest tych miejsc, drzew, widoków. Niby krótka trasa, ale pełna pereł. Tu trzeba wracać. Jedząc porównujemy różne trasy, myśli wracają do Podlasia, do trasy Sokółka - Białystok, ale z całą moją miłością do tamtych terenów, to, co widzę dziś i co doświadczam, co otula moje zmysły, to absolutny top. Zakupy w dino na jutrzejsze śniadanie, docieramy do mieszkanka, prysznic, herbata, owoce, telefony… To był cudowny dzień, to były 3 niezwykłe dni na rowerze przez wspaniałą Polskę. Czuję się, jakbym jeździł tydzień. Tak niewiele trzeba, aby zaserwować sobie totalny reset pełen wrażeń. Jest pięknie!
 
wwwr d3 01 wwwr d3 02 wwwr d3 03 wwwr d3 04 wwwr d3 05 wwwr d3 06 wwwr d3 07 wwwr d3 08 wwwr d3 09 wwwr d3 10 wwwr d3 11 wwwr d3 12 wwwr d3 13 wwwr d3 14 wwwr d3 15 wwwr d3 16 wwwr d3 17 wwwr d3 18 wwwr d3 19 wwwr d3 20 wwwr d3 21 wwwr d3 22 wwwr d3 23 wwwr d3 24

Etykiety

Adršpach (1) Albania (39) Alpy (10) Amsterdam (2) Andora (4) Australia (82) Austria (18) B&W Photo (138) Babia Góra (4) Bałtyk (1) Barcelona (22) Beskid Makowski (1) Beskid Mały (5) Beskid Niski (29) Beskid Sądecki (3) Beskid Śląski (16) Beskid Śląsko-Morawski (22) Beskid Wyspowy (4) Beskid Żywiecki (101) Będzin (1) Białoruś (4) Białystok (4) Biebrza (10) Bielsko Biała (24) Bieszczady (28) Bory Stobrawskie (6) Bory Tucholskie (10) Boże Narodzenie (26) Bratysława (1) Broumowskie Ściany (2) Bryan Adams (4) Brzeźno (2) Bytom (5) Chorwacja (8) Chorzów (3) Chudów (1) Cieszyn (13) Czechy (77) Częstochowa (5) Dolina Baryczy (7) Dolinki Krakowskie (1) Dolomity (11) dżungla (10) fotografia (6) Francja (27) Gdańsk (8) Gdynia (1) Gliwice (8) Goczałkowice (4) golf (2) Gorce (1) Góra Św. Anny (6) Góry Bardzkie (3) Góry Bialskie (4) Góry Bystrzyckie (8) Góry Choczańskie (4) Góry Izerskie (42) Góry Kaczawskie (5) Góry Kamienne (1) Góry Ołowiane (1) Góry Orlickie (2) Góry Sanocko-Turczańskie (1) Góry Słonne (4) Góry Sowie (9) Góry Stołowe (6) Góry Strażowskie (2) Góry Sudawskie (1) Góry Świętokrzyskie (2) Góry Wałbrzyskie (1) Góry Wsetyńskie (1) Góry Złote (9) GR 20 (10) Hiszpania (36) Holandia (2) Indonezja (36) Istebna (2) Jeseniki (11) Jura Krakowsko-częstochowska (9) kajaki (5) Karkonosze (3) Kaszuby (7) Katowice (16) kawa (1) Kędzierzyn Koźle (1) Klimkówka (1) Kłodzko (1) Kobiór (8) Korona Gór Polski (1) koronawirus (10) Korsyka (13) Kraków (12) Kruger (3) Kudowa Zdrój (1) Kuraszki (3) Lądek Zdrój (3) Legnica (1) Leśne portrety (2) Liswarta (3) Litwa (1) Lourdes (1) Lubiąż (1) Lublin (1) Lubliniec (1) Luciańska Fatra (7) Łańcut (1) Łężczok (2) Łódzkie (7) Magura Spiska (2) makro (44) Mała Fatra (19) Mała Panew (1) Małe Karpaty (2) Masyw Śnieżnika (7) Mikołów (2) Morawy (17) Moszna (1) namiot (3) Narew (1) nba (1) Niemcy (5) Nikiszowiec (4) Nowa Zelandia (108) Nysa (1) Odra (1) Ojców (1) Opolskie (34) Osówka (1) Ostrawa (3) OverlandTrack (8) Paczków (1) Pasmo Jałowieckie (2) Pazurek (1) Piłka Nożna (1) Pireneje (27) Podlasie (53) podróże (6) Pogórze Izerskie (14) Pogórze Kaczawskie (88) Pogórze Przemyskie (1) pokora (1) Poznań (1) Praga (23) Promnice (1) Przedgórze Sudeckie (3) Przemyśl (1) Pszczyna (11) Pustynie (1) Puszcza Augustowska (9) Puszcza Białowieska (14) Puszcza Kampinoska (1) Puszcza Knyszyńska (12) Puszcza Niepołomicka (3) Puszcza Solska (1) Puszcze Polski (31) Racibórz (2) rower (184) Roztocze (9) różne (164) RPA (68) Ruda Śląska (3) Rudawy Janowickie (5) Rudy Raciborskie (35) Rwanda (18) Rybna (1) Rybnik (3) Rzeszów (2) safari (2) Sierra de Loarre (1) Singapur (3) Słowacja (60) Słowacki Raj (2) Sopot (2) street (123) Strzelce Opolskie (1) Suazi (4) Sudety (23) Sudety Wschodnie (11) Sumatra (35) Suwalszczyzna (2) Szałsza (1) Szklarska Poręba (1) Szlak Orlich Gniazd (2) Szlak Wygasłych Wulkanów (1) Śląsk (42) Świętokrzyskie (7) Tarnowice (1) Tarnowskie Góry (8) Tasmania (81) Tatry (38) Tatry Bielskie (1) Tatry Niżne (12) Tatry Zachodnie (25) Toruń (2) Toszek (4) Trójka (1) Turawa (1) Turcja (2) Tychy (1) UFO (2) Uganda (32) Ukraina (7) USA (29) Ustroń (1) Warmia (3) Warszawa (9) Wenecja Opolska (3) Wiedeń (1) Wieliczka (1) Wielka Fatra (21) Wielkanoc (1) Wielkopolska (5) Wigry (2) Włochy (13) Włocławek (2) Wrocław (8) WTR (4) wwe (5) WWE Smackdown World Tour 2011 (4) Zabrze (3) Zagłębie (1) Ząbkowice Śląskie (1) Zborowskie (3) Złote Hory (1) Złoty Stok (1) zmiana (5) Żelazny Szlak Rowerowy (1) Żywiec (4)

Archiwum bloga