trasa była tak ładna, że poświęcam jej osobny wpis. Hobart ma to do siebie, że promieniu godziny jazdy jest sporo ciekawych tras. W sam raz na aklimatyzację albo - jak w tym przypadku - ocieranie łez. Kończy się nasz pobyt. Genialny pod każdym względem pobyt na Wyspie. Musiałem dojrzeć, by ją lepiej poznać i zrozumieć. Musiała też dać się przekonać, chociażby pogodą. A ta była dla nas wyrozumiała. Idziemy wzdłuż wybrzeża rozkoszując się widokami i wspominamy. Cudowny moment w naszym życiu. Cóż tu więcej pisać? Na zawsze zostanie to w mojej pamięci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz