wtorek, 28 marca 2017

Pogórze Kaczawskie - dzień 1

po długim wyczekiwaniu w końcu pogoda była na tyle przyjazna, że pojechaliśmy na weekend w góry, a ponieważ mamy wiosnę - kierunek jest tylko jeden - Sudety. Gdzieś jakoś wpadły mi w oko Góry Kaczawskie, byliśmy tam tylko raz, chyba w 2008 przy okazji dwutygodniowego pobytu w Szklarskiej. Pojechaliśmy zdobyć Baraniec, wiadomo - Korona. Tak więc otworzyliśmy mapę, traski zostały zaplanowane głęboką zimą no i się pojechało. Nocleg w bardzo zadbanym miejscu w Lubiechowej, gospodarz nie sprawiał wrażenia super entuzjastycznego, ale co tam, cena, czystość, komfort i wielkość pokoju się zgadza, więc nie ma co narzekać. Pierwszy dzień, bardzo płaski, ale to chyba dobrze, bo formę trzeba wypracować. Zaczynamy w malutkiej wiosce Siedmica i idziemy przez Rezerwat Wąwóz Siedmicki, jak się później okaże - hit dnia. Widać, że nikt tędy nie chodzi. Skoro tuż po zimie jest on tak zarośnięty, to latem jest tym bardziej. Bez wątpienia jest to jedna z wielu perełek tego obszaru, a takie uwielbiam wynajdywać. Idzie się wzdłuż rzeki Młynówka, po obu stronach ściany skalne, drzewa - jak się przewróciły, tak leżą, niczym, w Białowieży. Trochę trzeba się po gimnastykować. Kilka razy przeskakuje się przez rzekę. Dookoła kolory dość smętne i blade, jeszcze nic nie kwitnie. Później skręcamy na niebieski szlak i jest dość monotonnie aż do czarnego szlaku prowadzącego przez Rezerwat Wąwóz Myśliborski. Oznakowanie jest marne, a ponieważ drzewa leżą w stylu białowieskim, łatwo się wkręcić. My też się wkręciliśmy, zamiast dołem przy rzece - my górą, ale za to jakie widoki. Tam nikt nie chodzi, i jest pięknie. W takich sytuacjach zawsze schodzimy do rzeki, bo jak nawet szlaku nie będzie, wyjdziemy "gdzieś". Dochodzimy do ścieżki przyrodniczej prowadzącej od i do parkingu w Myśliborzu. Kolejny bardzo ładny kawałek usiany przylaszczkami. Później pola, lasy, miłe chodzenie, choć czuć to w nogach. Dochodzimy do górki Radogast, wchodzimy na wieżę widokową, później ścieżkami rowerowi już do auta. Co ciekawe, mnóstwo tu jest małych ambonek przy drogach, taka miniaturka, wchodzisz, siadasz, kładka na nogi i siedzisz i czekasz, aż zwierzyna przejdzie. Dzień naprawdę fajny, pierwszy weekend w tym roku, Sudety - wiadomo, czuć klimat. Na pewno warto tu wracać, pola i lasy są ogromne, górki to nie są jak widać ambitne, ale na marzec po ciężki tygodniu pracy - w sam raz.



2017.03 - Kaczawskie d1
niedziela, 19 marca 2017

Weekend w domu

miało padać i padało, zatem zostajemy w domu. Jak tylko słońce wyszło, rozpoczęliśmy sezon rowerowy, na początek mały rozruch po pobliskim i bliskim sercu parku, oczywiście z aparatem i obiektywem, który zawsze wiosną robi furorę, czyli Industarem. Pozostaje czekać na ładną pogodę i wkrótce wycieczki górskie, te mikro i makro staną się faktem.

Wiosna_2_03.2017
środa, 8 marca 2017

Wrocław

jak przez lata nie jeździłem do Wrocławia, tak teraz jestem stosunkowo często. Bo ładne to miasto. Tym razem zabraliśmy rodziców na przechadzkę po mieście. Plan ułożyliśmy już dużo wcześniej. Zatem co najpierw ? ano zoo i afrykanarium. Zawsze chciałem mieć rybki, takie z prawdziwego zdarzenia. Ale albo nie było miejsca, ani czasu ani tego i tego. Byłem w podobnym czymś w Barcelonie kilka lat temu, a pogłoski mówiły, że to we Wrocławiu takie złe nie jest. No i nie było. Co prawda tuba, którą się idzie dość krótka jest, a bilety dość drogie, ale co tam - było dużo frajdy, a show skradły 2 hipcie, które na oczach widzów zabawiały się w wodzie. Ładnie, polecam. Później tramwaj numer 2, na bulwary, spacer, kawa na Bema (genialna!), obiad w meksykańskiej, wejście na wierzę i z powrotem. To był dzień! Miejska dżungla, ale Wrocław da się lubić. Uderza przestrzeń, spore odległości, ci co budowali miasto lata temu, a chyba nie byli to Polacy, wiedzieli co robili.

Robi się coraz cieplej, ptaki przylatują, to my coraz chętniej chcemy wrócić do weekendowych przerywników w plenerze. Oby pogoda dopisała.

Wroclaw City 03.2016

Zoo
Wroclaw zoo 03.2017

no i trochę sztuki ulicznej...
Wroclaw street 03.2017

Etykiety

Adršpach (1) Australia (39) B&W Photo (30) Babia Góra (2) Barcelona (22) Beskid Makowski (1) Beskid Mały (3) Beskid Niski (20) Beskid Sądecki (3) Beskid Śląski (5) Beskid Śląsko-Morawski (8) Beskid Wyspowy (4) Beskid Żywiecki (51) Białoruś (3) Biebrza (9) Bielsko Biała (5) Bieszczady (18) Broumowskie Ściany (2) Bryan Adams (3) Chorwacja (8) Chudów (1) Cieszyn (3) Czechy (1) Częstochowa (2) Dolinki Krakowskie (1) Dolomity (11) fotografia (1) Francja (13) Gdańsk (7) Gdynia (1) Gliwice (1) Goczałkowice (4) Góra Św. Anny (2) góry (30) Góry Bardzkie (2) Góry Bialskie (2) Góry Bystrzyckie (7) Góry Choczańskie (4) Góry Izerskie (6) Góry Kamienne (1) Góry Orlickie (2) Góry Sowie (4) Góry Stołowe (4) Góry Świętokrzyskie (2) Góry Wałbrzyskie (1) Góry Złote (3) GR 20 (10) Hiszpania (22) Holandia (1) Istebna (2) Jeseniki (3) Jura Krakowsko-częstochowska (3) Katowice (4) Kędzierzyn Koźle (1) Klimkówka (1) Kłodzko (1) Korona Gór Polski (1) Korsyka (13) Kraków (2) Kudowa Zdrój (1) Lądek Zdrój (2) Luciańska Fatra (2) Łańcut (1) Łężczok (1) Magura Spiska (2) Mała Fatra (6) Masyw Śnieżnika (4) Mikołów (2) Moszna (1) nba (1) Niemcy (2) Nikiszowiec (2) Nowa Zelandia (76) Nysa (1) Ojców (1) Opolskie (2) Osówka (1) Paczków (1) Pasmo Jałowieckie (2) Podlasie (32) podróże (6) Pogórze Kaczawskie (1) Praga (18) Przedgórze Sudeckie (1) Pszczyna (5) Puszcza Białowieska (11) Puszcza Knyszyńska (7) Puszcza Niepołomicka (2) Puszcze Polski (16) rower (24) różne (155) Ruda Śląska (1) Rudawy Janowickie (2) Rudy (1) Rudy Raciborskie (9) Rybnik (2) Rzeszów (2) Słowacja (17) Słowacki Raj (2) Sopot (1) Sudety (14) Sudety Wschodnie (11) Szklarska Poręba (1) Tarnowskie Góry (1) Tasmania (40) Tatry (19) Tatry Bielskie (1) Tatry Niżne (6) Tatry Zachodnie (18) Ukraina (6) USA (21) Warszawa (1) Wenecja Opolska (2) Wielka Fatra (7) Włochy (13) Wrocław (2) wwe (4) WWE Smackdown World Tour 2011 (4) Ząbkowice Śląskie (1) Złoty Stok (1) Żywiec (2)

Archiwum bloga