Wstałem już około 6, jaskrawe słońce mocno przedzierało się przez hotelowe okno i grubą zasłonę. Śniadanie jemy na tarasie, słabe, jeśli porównam to, do smakołyków z Augustowa. Podjeżdżamy do wioski Tworzymirki Górne. Co to za nazwa? Kto je wymyślał? Na Podlasiu jest tak samo. Ciężko znaleźć skrawek do zaparkowania. Pani upatruje świetlicę z małym parkingiem. Ledwo wychodzę z auta widzę, że z przecieka ku nam idzie lokals. Aha, będzie marudzenie. Ale ale, jestem w Dolnośląskim. Pan okazuje się niezwykle miły i uprzejmy. Całe życie tu mieszka i z radością opowiada nam co możemy zobaczyć w okolicy. Z grzeczności potakuję, gdyż i tak mamy plan na cały dzień. Początek jest niezwykle trudny z uwagi na dziurawą drogę, jednak im bardziej zagłębiamy się w Dolinę Baryczy, tym bardziej odkrywamy jej piękno. Dziś sobota, pełno ludzi. Wieża widokowa w Grabownicy niemal oblężona. Ale za to później... magia. Najpiękniejszy rejon dziś, to obszar między stawami Chełm i Zofiówka. Stawy, wzdłuż nich ogromne, grube dęby. Niektóre z drzew złamane leżą w stawie, co dodaje uroku. Kolejne osady na naszej trasie to raptem kilka domów, jedna droga, pole, lasy... i brak jakichkolwiek sklepów. To generuje problem, jest coraz cieplej, wody ubywa. Od czasu do czasu ścinamy trasę, właśnie z uwagi na brak możliwości uzupełniania wody. Drugim mankamentem to komary i muchy, jest ich całe mnóstwo, wystarczy stanąć. Wioski są malownicze. W Joachimowce pytamy starszego pana na rowerze, czy jest tu jakiś sklep. No i jest. Restauracja, całkiem nowa. Duża cola. Co za radość. Męczy mnie też alergia, oj tak, nie ma lekko. To by było na tyle, jeśli chodzi o rower. Długa, ciekawa trasa. Nie łatwa w upale i alergii, ale daliśmy radę. Na obiad jedziemy - a jakże - do Krotoszyna i genialnej restauracji pod niepozorną nazwą bistro&tapas. Znowu Burger, ale to jaki... wybitny! Polecam to miejsce. Tuż obok lodziarnia. Ale to jaka, wybitna! Niesamowite miasteczko. Kulinarnie ten pobyt jest wyśmienity. Wieczorem padam, csi NY - patrzę, bo tego nie mam w domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz